środa, 1 lipca 2020

Jeffrey A. Lieberman " „Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii”



Ponoć w każdej rodzinie doszukać się można czarnej owcy, która staje się skazą na pozytywnym wizerunku wszystkich jej członków. Rodzinka nauk medycznych także ma swoją czarną owcę - psychiatrię, o której do niedawna nie mówiło się wcale. Ignorowana, zepchnięta gdzieś na bok, nawet dziś nie ma łatwo, a pacjenci wymagający leczenia psychiatrycznego także narażeni są na odrzucenie czy nierozumienie. Dlaczego psychiatria wciąż wzbudza takie emocje? To jedno z pytań, na które próbuje odpowiedzieć Jeffrey A. Lieberman, który w swojej książce „Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii”.

Jeffrey A. Lieberman - psychiatra z ponad trzydziestoletnim stażem i były szef Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, opowiada o tym, jak na przestrzeni lat kształtowała się ta dziedzina, a także o tym, jak postrzegani byli  ludzie nią zainteresowani. Ponadto, opisuje drogę, jaką ta czarna owca musiała przebyć, by zyskać należne jej miejsce wśród dziedzin medycyny.

Autor z zaangażowaniem wprowadza czytelnika w świat psychiatrii, starając się nie tylko przybliżyć nam jej historię czy omówić wybrane choroby na przykładach swoich pacjentów, ale także wyjaśnić podstawowe zagadnienia medyczne związane z jego profesją. Sama z zainteresowaniem śledziłam przeszłość psychiatrii i to, jak radziła sobie w zmieniających się społeczno-obyczajowych warunkach. I muszę przyznać, że przeszła daleką drogę: od przytułków, gdzie zamykano osoby chore psychicznie, po leczenie gorączką, lobotomią i śpiączką, aż do psychoterapii niejednokrotnie połączonej z leczeniem farmakologicznym. Ten historyczny rys pozwolił mi także na przyjrzeniu się społeczeństwu i ich reakcji na coś nowego, nieznanego i budzącego strach. Zresztą do dziś mózg zdaje się być niczym łamigłówka, w której wciąż pozostają niedopasowane elementy, i „konstrukcją”, która budzi spore zainteresowanie.

„Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii” to kolejna propozycja popularnonaukowa należąca do serii ZROZUM, którą miałam okazję poznać. Dodam, że  w przeciwieństwie do „Co nas nie zabije. Największe plagi w historii ludzkości” autorstwa Jennifer Wright nie ma w sobie tak dużo humoru, choć- moim odczuciu- autor z wyczuciem połączył treść merytoryczną z dowcipem, sprawiając, że  publikacja nie jest przytłaczająca. Jednak dla czytelników, którzy pragną skupić się przede wszystkim na ciekawostkach ze świata psychiatrii, a nie na jej rozwoju i terminologii może okazać się nieco monotonna. Przyznam, że to właśnie ta książka bardziej przypadła mi do gustu.

Zatem jeśli pragniecie dowiedzieć się co nieco o psychiatrii, która od zawsze jest czarną owcą w rodzinie nauk oraz przekonać się, co łączy Ala Capone z kompozytorem Robertem Schumannem sięgnijcie po ten tytuł.




J. A. Lieberman - Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii

stron: 345
wyd. Wydawnictwo Poznańskie 2020

sobota, 20 czerwca 2020

Rachel Williams, Carnovsky "Gabinet zoologii"



Czytając wspólnie z siostrzeńcem, staram się wybierać książeczki, które zainteresują nas nie tylko treścią, ale także warstwą wizualną. A ta, w „Gabinecie zoologii” natychmiast przykuła naszą uwagę.

„Gabinet zoologii” to album, który umożliwi najmłodszym czytelnikom podróż do dziesięciu miejsc i przyjrzeniu się występującej tam florze i faunie. Odwiedzimy m.in.: kongijski las deszczowy, pustynię Simpsona, las Sekwoi, Andy i równinę Serengeti. Każdemu z tych miejsc poświęcony został jeden rozdział, w którym odnajdziemy wiele ciekawostek związanych z danym obszarem, atlas zwierząt oraz ogromne ilustracje, które, w zależności od tego, przez jaki kolor szkiełka spojrzymy, ukażą nam florę bądź faunę spotykaną w określonym miejscu. Spoglądając przez czerwoną soczewkę ujrzymy zwierzęta aktywne za dnia. Wybierając zielony kolor soczewki dostrzeżemy rośliny, natomiast zerkając na ilustracje przez niebieski okular poznamy zwierzęta aktywne nocą.

Autorami tych dopracowanych w każdym detalu ilustracji są: Silvia Quintanilla i Francesco Rugi czyli duet Carnovsky, natomiast autorką tekstów jest Rachel Williams, która w bardzo przystępny sposób wprowadza małych czytelników w świat przyrody.

My daliśmy się wciągnąć w ten fascynujący świat natury. I z wielką dokładnością przyglądaliśmy się każdej z ilustracji, by nie pominąć żadnego szczegółu. A wierzcie mi, jest ich mnóstwo. 

Ten nietypowy atlas prezentujący około 180 gatunków roślin i zwierząt oczaruje tych najmodszych i tych nieco starszych czytelników. 






R. Williams, Carnovsky - Gabinet zoologii

stron: 66
Wyd. Wydawnictwo Dwie Siostry 2019

sobota, 13 czerwca 2020

Chava Nissimov "Tajemnica Floriana "



Jedenastoletni Florian ma tajemnicę. Pięcioletnią, chudą jak patyk tajemnicę o imieniu Ewa, którą pewnego dnia tata przemycił w worku. Trwa II Wojna Światowa i za ukrywanie dziewczynki, która jest Żydówką rodzinie Floriana grozi śmierć. Chłopiec w obawie przed wyjawieniem sekretu izoluje się od rówieśników. Osamotniony i przestraszony, o zaistniałą sytuację obwinia Ewę, do której odnosi się z dużą rezerwą, nie szczędząc jej złośliwości. Z czasem ta początkowa niechęć przeradza się w braterską więź, która okaże się silniejsza niż lęk przed denuncjacją.

„Tajemnica Floriana” to opowieść ocalałej z zagłady Chavy Nissimov, która spogląda na wojenne wydarzenia oczami dziecka, nie do końca świadomego ciężaru powierzonej mu tajemnicy i usiłującego zachować chociaż niewielką część dzieciństwa. Ten świat, widziany z perspektywy głównego bohatera bywał nie tylko zatrważający i okrutny, ale momentami rozczulający i nieco naiwny. Bezlitosny był ten świat na zewnątrz, który czekał na bohaterów tuż za drzwiami. Poruszający ten, który Florian stworzył dla Ewy, uwiezionej w domu, który miał być namiastką wolności i beztroski dziecięcych lat.

Historia Floriana to nie tylko opowieść o wojnie, choć to jej wszystko jest podporządkowane. Chava Nissimov podejmuje także temat dojrzewania, młodzieńczego zauroczenia, rozłąki z najbliższymi i ich straty. Główny bohater usiłuje odnaleźć swoją drogę i odpowiedzieć na pytanie kim jest. Mając w głowie dwóch Florianów -tego, który nienawidzi  Żydów i tego, który troszczył się o Żydówkę -musi wybrać, którym z nich chce pozostać. Zadziwiające, jak wiele ważnych kwestii udało się autorce zawrzeć w taki niewielkiej objętościowo powieści. Co więcej, udało jej się uniknąć przesytu. Choć losy głównych bohaterów wywołują wiele emocji, skłaniając do stawiana pytań, czytelnik nie ma poczucia przeładowania treścią.

Autorka snuje swoją opowieść niezwykle bezpośredni sposób, prostym językiem który z pewnością trafi do najmłodszych czytelników, gdyż to z myślą o nich powstała „Tajemnica Floriana”. W moim odczuciu, ta prostota wzmacnia wydźwięk historii. Ten ładunek emocjonalny uintensywniają także czarno-białe ilustracje autorstwa Marianny Raskin.

„Tajemnica Floriana” to poruszająca, pełna emocji i ważkich treści opowieść zarówno dla młodszych, jak i dorosłych czytelników. Dodam jeszcze, że książka przeznaczona jest dla dzieci powyżej ósmego roku życia, jednak myślę, że każdy rodzic wychwyci tę chwilę, kiedy dziecko będzie gotowe na wgłębienie się w wojenną tematykę.




Ch. Nissimov - Tajemnica Floriana


stron: 130
wyd. TADAM

piątek, 5 czerwca 2020

Ryszard Ćwirlej "Zaśpiewaj mi kołysankę"



Wracając do Poznania, gdzie po uliczkach spacerują kejtry i kociambry, a w powietrzu unosi się zapach fajek i kwaskowych kanoldów, zawsze mam pewność, że wędrując śladami Antoniego Fischera trafię w sam środek intrygującego śledztwa. Nie inaczej było tym razem, a że podkomisarz Fischer ma ręce pełne roboty na jednym dochodzeniu się nie kończy. Mężczyzna usiłuje odnaleźć ośmioletnią Zosię, która wyszła po wodę i zniknęła bez śladu. Ponadto, na prośbę przyjaciela, szuka niemieckiego szpiega, który także nie daje znaku życia. I wreszcie, musi złapać zabójcę Niemca, którego zwłoki odnaleziono w pobliżu Starego Rynku. Z zeznań świadków wynika, że na miejscu zdarzenia obecny był niejaki Zenuś Brodziak, członek bandy znanego wszystkim Tolka Grubińskiego, zatem Fischer zaczyna od poszukiwań chłopaka.

Siłą tej powieści bez wątpienia jest klimat. Z przyjemnością chłonęłam atmosferę tego miejsca i wsłuchiwałam się w rozmowy, próbując zrozumieć poznańską gwarę. Urzekł mnie koloryt międzywojennego Poznania, choć nie brakuje tutaj jego ciemnych stron, które przybierają różne formy. Te widoczne na pierwszy rzut oka, odnoszą się do wizualnej warstwy. Uliczki Poznania nie zawsze mają jasne odcienie, biel, szarość i czerń także nie są im obce. Ta mroczna aura uwydatnia się także poprzez okrucieństwo i bezwzględność ludzi.

Pozytywny wpływ na opowieść ma także niespiesznie snująca się akcja. Dzięki temu czytelnik zyskuje czas by poznać bohaterów, przeanalizować wszelkie tropy, przyjrzeć się społeczno-politycznemu obrazowi ówczesnego Poznania czy, w końcu skupić się na śledztwie. A jest na czym, gdyż, co chwilę pojawiają się nowe ślady, a znany ze swojej skrupulatności Antoni Fischer sprawdzi nawet najmniejszy z nich.

Zaangażowałam się w śledztwo prowadzone przez „szkieła”, jednak większą uwagą obdarzyłam mieszkańców i ich zmagania z codziennością. Z niemałą ciekawością obserwowałam, jaka różnorodność w spojrzeniu na ówczesną sytuację czy to polityczną, czy obyczajową cechuje mieszkańców Poznania. Te detale w połączeniu z elementami historycznymi, które także tutaj znajdziemy, dały mi możliwość stworzenia kompozycji odwzorowującej ówczesną społeczność.

Ryszard Ćwirlej stworzył klimatyczną, wielowątkową opowieść, z barwnymi postaciami i absorbującą zagadką kryminalną, która zaintryguje nie tylko wielbicieli powieści retro.  



R. Ćwirlej – Zaśpiewaj mi kołysankę


Stron: 528
Wyd. Czwarta Strona 2020