czwartek, 25 grudnia 2014

Świąteczny konkurs - wyniki

Moi drodzy,

dziękuję za udział w zabawie. Za jakiś czas postaram się znowu czymś Was obdarować. Muszę przyznać, że miałam spory kłopot z wybraniem jednej odpowiedzi, gdyż każda była wyjątkowa.

Nie przedłużając, zwyciężczynią świątecznego konkursu zostaje:


Magda Baranowska
gratuluję i proszę o przesłanie wiadomości z danym na adres:
martawa.25@gmail.com

wtorek, 23 grudnia 2014

Wesołych Świąt

Moi drodzy,

z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć Wam spokoju i wytchnienia w tym szczególnym czasie. Niech los w Nowym Roku obdaruje Was samymi pozytywnymi niespodziankami i postawi na Waszej drodze wielu motywujących ludzi :)


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Liliana Bardijewska "Baśnie polskie. Smok wawelski"



Jeśli pokusiłabym się o zadanie  pytania bliskim mi dzieciom, jakie baśnie znają najlepiej z pewnością większość z nich wymieniłaby te, autorstwa braci Grimm czy H. Ch. Andersena. Opowieści te mają w sobie mnóstwo uroku i niosą ważne przesłanie, jednak smuci mnie to, że zapominamy o legendach i bajkach z naszego rodzimego podwórka.
Seria „Baśnie polskie” liczy sobie, jak na razie kilka książeczek, które zawierają rodzimą baśń. Dotychczas ukazały się: „Złota kaczka”, „Toruńskie pierniki”, „Szklana góra”, „Pierścień orlicy”, „Królewna żabka” i „Smok wawelski”. Do każdej opowieści dołączona jest płyta ze słuchowiskiem.
Pamiętacie smoka wawelskiego, siejącego postrach w całym Krakowie? A szewczyka Skubę – pomysłowego młodzieńca, który przechytrzył bestię?
Sama znam tę opowieść jeszcze z dzieciństwa i muszę przyznać, że bardzo chętnie do niej powróciłam. Nie będę zdradzać fabuły, by nie odbierać przyjemności czytelnikom. Nadmienię, jednak, że baśń ma pozytywne, budujące przesłanie, by wierzyć w siebie, własne marzenia i konsekwentnie dążyć do ich spełnienia, nawet wtedy, gdy inni powątpiewają w nasze powodzenie.
Dzięki rodzimym opowieścią najmłodsi czytelnicy będą mogli poznać najpiękniejsze zakątki Polski oraz wspaniałe historie, które mają swoje źródło w polskiej kulturze i tradycji. Liliana Bardijewska – autorka serii w bardzo przystępny sposób snuje opowieść o wawelskim smoku. Dzięki temu najmłodsi czytelnicy nie tylko zrozumieją przesłanie, ale także bez jakiegokolwiek lęku poznają tę ciemniejszą stronę codzienności. Wszak w życiu nie spotykamy tylko dobrych, uczynnych ludzi, a destrukcyjne wydarzenia nie zawsze mają satysfakcjonujące rozwiązanie.
Muszę także wspomnieć o ilustracjach wykonanych przez Aleksandrę Makowską. Każda strona ozdobiona jest rysunkiem. Całość utrzymana jest w ciepłej, stonowanej kolorystyce. Może to właśnie dzięki tym ilustracjom smok nie wydaję się być taki przerażający.
Do książeczki dołączona została płyta CD ze słuchowiskiem „Smok wawelski”. Wersja audio książki trwa około czternastu minut, więc dziecko nie poczuje się znudzone. Do każdej postaci bardzo trafnie został „dopasowany” aktor. Dodatkowo muzyka i dźwięki w tle sprawiają, że ta uniwersalna, klasyczna, polska legenda na nowo nabiera kolorów i uczula na najważniejsze wartości kolejne pokolenie czytelników.

 

 Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Jedność
 
 
 
L. Bardijewska - Baśnie polskie. Smok wawelski
stron: 36
Wyd. Jedność 2014



poniedziałek, 15 grudnia 2014

Sigrid Verbert "Smakowite prezenty"



 Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami. U mnie ten przedświąteczny czas objawia się gorączką nie tylko sprzątania i szukania prezentów, ale także pieczenia. Uwielbiam wraz z siostrami wypiekać i ozdabiać ciasteczka. Szukając inspiracji trafiłam na książkę „Smakowite prezenty” autorstwa Sigrid Verbert. Muszę przyznać, że lepszego momentu na zapoznanie się z tą publikacją nie mogłam wybrać, gdyż podsunęła mi ona wiele pomysłów na ciasteczka oraz na stworzenie efektownych opakowań na podarunki.
W książce znajdziemy przede wszystkim przepisy na ciasteczka. Choć wiele tutaj świątecznych akcentów receptury i porady mogą być całoroczną inspiracją. Zatem jakie smakowite prezenty przygotowała dla nas autorka?
Herbatniki. Z czym? Z czym tylko dusza zapragnie. Z dodatkiem migdałów, moreli, cynamonu, ryżu czy pistacji. Sigrid zabiera nas w kulinarną podróż i zapoznaje z przepisami na herbatniki z różnych zakątków świata. W domowym zaciszu możemy upiec ciasteczka, które cieszą się olbrzymią popularnością w Anglii, Maroku czy Grecji. Tym, którzy nie są przekonani do tego typu przekąsek autorka proponuje ciasteczka typu cookies z wieloma dodatkami. Ci, którzy preferują lżejsze dodatki do kawy z pewnością spodobają się przepisy na superlekkie ciastka z czereśniami czy gruszką.
Słodkie małe co nieco to jednak nie wszystko. Pani Verbert dzieli się z czytelnikami swoimi recepturami na krakersy, rogaliki czy tortilla chips. Miłośnicy konfitur będą mogli wykonać dżem z dodatkiem fig i rumu czy melona i bazylii według instrukcji autorki. Do tego już i tak smakowitego misz-maszu dołączają receptury na rum ananasowo – waniliowy, advocata czy średniowieczne wino.  
Dla mnie ogromnym atutem tychże przepisów jest to, że opierają się głównie na składnikach ogólnodostępnych. Zetknęłam się z takimi daniami, do których zdobycie składników graniczyło z cudem, więc często rezygnowałam. A tutaj niemalże wszystko jest pod ręką. Komponenty, których wyszukiwanie może sprawić trud występują sporadycznie.
Sigrid postarała się także o piękną oprawę dla swoich receptur i pomysłów. W książce odnajdziemy sporo zdjęć. Fotografie są eleganckie, utrzymane w minimalistycznym tonie. Autorka zadbała o najdrobniejsze detale, by wszystko to, co znajduje się na zdjęciu idealnie ze sobą współgrało. 

„Smakowite prezenty” to nie tylko zbiór przepisów na wspaniałe ciastka i przekąski, ale także zbiór sugestii dla tych, którzy pragną stworzyć oryginalne opakowanie dla swoich podarunków. Smakowity prezent w nietuzinkowym opakowaniu, jak twierdzi autorka stanowi ucztę dla oczu i podniebienia. Polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę na taką właśnie ucztę.







 Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Jedność
 
 
 
S. Verbert - Smakowite prezenty. Słodkie i słone przepisy na cały rok.
stron: 192
Wyd. Jedność 2012
 


niedziela, 14 grudnia 2014

Świąteczny konkurs :)

Moi drodzy,

zbliżają się święta, w związku z tym mam dla Was prezenty:)  W świątecznym konkursie do wygrania zestaw: książka + CD.

CD Mrozu "Rollercoaster" z autografem
książka "Malownicze. Wymarzony czas" Magdaleny Kordel

Co trzeba zrobić, aby zdobyć zestaw?

Napiszcie, dlaczego ma on trafić właśnie w Wasze ręce?




 I kilka słów o zasadach:

1. Konkurs trwa od 14.12. 2014 - 22.12. 2014 (włącznie)
2. Zwycięzca wyłoniony zostanie w przeciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Wygra osoba, której uzasadnienia najbardziej przypadnie mi do gustu.
3. Po ogłoszeniu wyników, osoba wyłoniona proszona jest o kontakt mailowy.
4. Wstawienie banneru konkursowego nie jest wymagane, jednak będzie mi bardzo miło, jeśli zechcecie posłać dalej info o konkursie.

Powodzenia :)

wtorek, 2 grudnia 2014

[audiobook] Joanna Olech "Pompon w rodzinie Fisiów" czyta Krzysztof Tyniec



Co kryje odpływ umywalki?

Pompona! 

Dzieci państwa Fisiów: Malwina i Gniewko właśnie w odpływie znalazły urocze stworzonko, które okazało się być smokiem. I nie ma znaczenia fakt, że Pompon jest malutką, wręcz kieszonkową gadziną, bowiem niewielkie gabaryty przyćmiewa jego wielkie ego. Ów ego staje się powodem wielu kłopotliwych sytuacji, z których Pompon stara się wybrnąć z wdziękiem.
Malwina i Gniewko nie spieszą się z przedstawieniem nowego lokatora rodzicom, jednak Pompon szczególnie ostrożny nie jest, zatem Fisiowie bardzo szybko odkrywają, że w ich domu pojawił się nowy mieszkaniec. Cała familia wkrótce przekona się, że mały smoczek jest jak gigantyczny kataklizm, jak trzęsienie ziemi i huragan razem wzięte.
Z Pomponem nie ma czasu na nudę, bowiem jego pomysłowość nie zna granic. A to donosi na kota ciotki, który podobno jest mordercą. Innym razem wpada na genialny pomysł zorganizowania sobie domowego Spa (ku rozpaczy pani Fiś). A co robi smok, kiedy już zrelaksuje się w Spa? Zakłada bloga, który bije rekordy popularności! Tragikomedia? Owszem, ale najlepsze jeszcze przed wami, bo Pompon wybiera się na...zieloną szkołę.
Perypetie „smoczej” rodzinki poznajemy z perspektywy dziesięcioletniej Malwiny, zatem mali czytelnicy z łatwością wczują się w klimat historii. A dziewczynka i jej brat zaskarbią sobie ich sympatię, w końcu problemy rodzeństwa niejedno dziecko zna z własnego podwórka.
Muszę przyznać, że ten niepozorny smok osobowością przebija całą rodzinkę Fisiów. Pompon nie jest ideałem. Mało tego, Pompon jest tym bohaterem, którego zachowanie pozostawia wiele do życzenia. Pompon beka, rozrabia, jest humorzasty, skoncentrowany tylko na sobie, ma niewyparzony język i często bywa niepoprawny politycznie. Sami przyznacie, że brzmi to trochę przerażająco, zwłaszcza jeśli szukamy dla dzieci opowieści z przekazem. Książeczka autorstwa Joanny Olech to ciepła, dowcipna historia, która uświadomi najmłodszym, że posiadanie zwierzątka to duża odpowiedzialność. Autorka świetnie przedstawia relacje rodzinne i uzmysławia małym czytelnikom, jak wielką wartością jest rodzina.
Przygody Pompona poznałam w wersji audiobookowej, w interpretacji pana Krzysztofa Tyńca. Muszę nadmienić, że mam ogromny sentyment do dubbingowych ról pana Krzysztofa. Uwielbiam Timona i Goofy’ego w jego wykonaniu. Tutaj, jako lektor także mnie zauroczył. Sprawił, że ta pełna humoru opowiastka nabiera jeszcze większych rumieńców.
Polecam małym i dużym  czytelnikom. 


Pompona poznałam dzięki uprzejmości Biblioteki Akustycznej




J. Olech - Pompon w rodzinie Fisiów
lektor:  K. Tyniec
Czas nagrania: 2 godz. 43 min
Nośnik: 1 CD mp3
Wyd. Biblioteka Akustyczna 2014

środa, 26 listopada 2014

365 stron życia - terminarz 2015



Wielu z nas żyje w nieustannym biegu. Obowiązków i spraw niecierpiących zwłoki przybywa, a doba niestety nie staje się dłuższa.  W związku z tym warto starannie rozplanować sobie każdy dzień. To zadanie ułatwić nam mogą kalendarze czy planery. Sama, co roku przy planowaniu kolejnych dni posiłkuję się kalendarzem. Ostatnio w ręce wpadł mi terminarz „365 stron życia” o którym chciałabym napisać kilka słów.
Pierwszym elementem, na który zwróciłam uwagę jest wielkość kalendarza, bowiem gabarytowo porównać go można do okazałej książki. Zawartość także odbiega od tradycyjnej publikacji tego typu. Owszem znajdziemy tutaj miejsce na zapisanie ważnych spotkań czy obowiązków. Mamy tu także dziennych solenizantów oraz godziny wchodu i zachodu słońca i księżyca, jednak na tym właściwie kończy się schematyczność kalendarza, bowiem kolejnych akcentów tej publikacji na próżno szukać w innych planerach. 

Co zatem odnajdziemy na kolejnych stronach kalendarza?

Dużą dawkę przepisów na dania obiadowe, różnorodne sałatki czy też dodatki do potraw w postaci sosów i surówek. Ponadto kalendarz zawiera zagadki, które pozwolą sprawdzić zakres naszej wiedzy. Dodatkowo terminarz zawiera liczne cytaty, fragmenty ewangelii wraz z komentarzem oraz ciekawostki z wielu dziedzin tj. historia, sztuka, geografia.

Mimo sporej dozy informacji kalendarz jest czytelny i przejrzysty. Każdemu dniu poświęcona jest jedna strona. Każda doba posiada także tabelę na planowanie płatności oraz na zapisanie najważniejszych rodzinnych wydarzeń. Niedziela posiada dodatkową rubrykę, w której można podsumować tygodniowe wydatki na żywność czy opłaty.
„365 stron życia” to kalendarz, który dla jednych będzie bezużyteczny, a drugim ułatwi planowanie dnia. Publikacja nie sprawdzi się u osób, które preferują uboższe objętościowo terminarze mieszczące się w torebce, bowiem, jak już wspomniałam kalendarz ma konkretne gabaryty. Osoby, które potrzebują dużej przestrzeni do notatek także nie powinny sięgać po „365 stron życia”.
W moim odczuciu jest to publikacja, która doskonale sprawdzi się, jako kalendarz familijnym, mający swoje miejsce na kuchennej półce czy nocnej szafce, aby zawsze był pod ręką. Gospodarze domu, dzięki temu terminarzowi z łatwością ustalą wydatki i zaplanują czas. Pani domu będzie mogła wypróbować smakowite przepisy oraz przetestować porady dotyczące zdrowia i urody. Natomiast młodsi członkowie rodziny zainteresują się zagadkami czy ciekawostkami ze świata nauki.
Mój egzemplarz kalendarza znalazł już swoje miejsce, na szafeczce mamy. Obie z pewnością zapiszemy w nim niejedną stronę i wypróbujemy niejeden przepis. Jedyne czego nam tutaj brakuje to zakładka, by móc zaznaczyć to, co dla nas najważniejsze.





 Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Jedność
 
 
 
 
 
365 stron życia - terminarz 2015
stron 448
Wyd. Jedność 2014