Lilia żyje w świecie spowitym przez ciemność i dręczonym
przez nieustanne ulewy. Dziewczynka nie pamięta barw, które niegdyś ją otaczały;
nie pamięta wiosny, kwiatów i ciepła, którym obdarzało słońce. Wszystko
dlatego, że zostało ono uwięzione w górskiej grocie, nad którą czuwa Strażniczka
Słońca. W wiosce panuje głód,
a warzywa i owoce dostarczane przez dziadka dziewczynki nie są w stanie nasycić
wszystkich mieszkańców. Skąd one pochodzą? To pytanie coraz bardziej nurtuje
Lilię, dlatego postanawia wyruszyć w głąb lasu. Tam odkrywa ścieżkę prowadzącą do
wiecznie słonecznej doliny, gdzie jedzenia jest pod dostatkiem, a mieszkający
tam Chłopiec i Pies nie wiedzą co to chłód i mrok.
Lilka nigdy nie poznała swojej matki, a dziadkowi, który ją
wychowuje nie ma odwagi wyznać, jak bardzo brakuje jej bliskości. Od szarej
codzienności odrywa ją jedno pragnienie kiełkujące w jej sercu – powrotu do
życia, w którym po zimie nastawała
wiosna. Wkrótce dostanie szansę na przywrócenie harmonii świata i ocalenie
słońca. Jednak czy takiemu zadaniu może podołać mała dziewczynka?
„Strażniczka Słońca”
to druga opowieść spod pióra Mai Lunde należąca do Kwartetu Sezonowego.
Po „Śnieżnej siostrze” i zimie goszczącej nie tylko za oknem, ale także
w sercach bohaterów, nadszedł czas na
kolejny nieodzowny element
naszego życia- wiosnę. Historia o Lilce to propozycja dla najmłodszych
czytelników, stąd jej językowa przystępność. Zresztą narratorką jest główna
bohaterka, co sprawia, że powieść, mimo pewnych baśniowych wątków, staje się bardziej
wiarygodna. A młodzi odbiorcy bez trudu wczują się w trudną sytuację dziewczynki
i dostrzegą głębię przekazu, bo pomimo nieskomplikowanej formy ta opowieść traktuje
o rzeczach ważkich. O samotności, potrzebie bliskości, wrażliwości na drugiego
człowieka oraz o dokonywaniu wyborów i mierzeniu się z ich konsekwencjami.
Ta baśń o wiośnie nasycona jest uczuciami, które dobrze
znamy, a które często trudno jest nam wyrazić. A przybierają one na sile w
połączeniu z pastelowymi obrazami autorstwa Lisy Aisato. Artystka z wielką dbałością
o detale odmalowuje emocje bohaterów.
Wzruszająca, smutna, ale i pełna nadziei. Polecam.
M.
Lunde – Strażniczka słońca
stron: 202
wyd. Wydawnictwo Literackie 2021