środa, 20 lutego 2019

Już nie zapomnisz mnie - przedwojenny konkurs literacki



Dzisiaj coś dla tych, którzy lubią pisać opowiadania, są miłośnikami starego kina czy też kochają przedwojenne czasy. Właśnie trwa II edycja konkursu „Już nie zapomnisz mnie”, w którym każdy może spróbować swoich sił. Wystarczy puścić wodze fantazji i stworzyć opowiadanie na wybrany przez siebie temat. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę:


poniedziałek, 11 lutego 2019

Ryszard Ćwirlej "Pójdę twoim śladem"


1919 rok. Porucznik Antoni Fischer, weteran armii pruskiej i uczestnik powstania wielkopolskiego zostaje oddelegowany do Poznania, by tam utworzyć oddziału polskiej policji. Po dotarciu na miejsce niemal natychmiast zostaje przydzielony do pierwszego w swojej karierze śledztwa.
W budynku, w którym właśnie kształtuje się Uniwersytet Poznański, jeden z pracowników natrafia na zwłoki mężczyzny, który był zatrudniony jako nocny stróż. Wszelkie ślady wskazują na samobójstwo, jednak Fischer nie daje się przekonać ocenie biegłego lekarza. Nie wierzy w to, że starszy mężczyzna targnąłby się na swoje życie zostawiając swoją wnuczkę Gretę. Rozpoczyna dochodzenie, które okaże się dla początkującego funkcjonariusza skokiem na głęboką wodę. 
 Pójdę twoim śladem” to czwarta część cyklu o Antonim Fischerze autorstwa Ryszarda Ćwirleja- laureata nagrody Wielkiego Kalibru 2018. Sama zdążyłam obdarzyć głównego bohatera sympatią, zatem z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnego tomu, gdzie znów będę świadkiem jego skrupulatnego śledztwa. Ponadto chciałam, tak jak poprzednio przenieść się w czasie i dać się oczarować klimatowi minionego wieku. I udało mi się to. Autor poprowadził mnie uliczkami XX – wiecznego Poznania i Leszna (bo w tych miastach toczy się akcja) pozwalając wtopić się w ówczesną atmosferę. Autentyczności tej scenerii z pewnością dodawała gwara poznańska, z którą możemy się tutaj zetknąć. Chynchy, krzojdy, kiejda… i wiadomo, że jesteśmy w Poznaniu ;)
Choć  Pójdę twoim śladem” to kryminał retro, w moim odczuciu śledztwo jest tylko jednym z detali obrazu, który ma odzwierciedlać społeczno- polityczny koloryt minionych czasów. Autor zdecydował się tutaj ukazać odczucia mieszkańców względem ojczyzny. Widzimy, że dla wielu z nich ojczyzna kojarzy się z cierpieniem. Na takie spojrzenie z pewnością miał wpływ fakt, że od zakończenia I wojny światowej nie minęło wiele czasu. Sama z dużym zainteresowaniem patrzyłam na zmiany zachodzące w tym powojennym, niemiecko-polskim społeczeństwie. Patrzyłam na ich codzienność, niejednokrotnie naznaczoną ubóstwem. Na tę codzienność patrzyłam z perspektywy porucznika, osieroconej dziewczynki, samotnej kobiety czy złodzieja, co pozwoliło mi na stworzenie w głowie obrazu ówczesnej rzeczywistości.
Teraz słowo o bohaterach. Postaci spotkamy tutaj całe mnóstwo. Sama (wiedząc czego się spodziewać) starałam się bardzo uważnie śledzić ich relacje i zapamiętać imiona i nazwiska, jednak ich mnogość ponownie wywołała u mnie chaos. Niemniej te z nich, które zostały ze mną na dłużej były barwne, intrygujące, czasem zabawne, a czasem pełne żalu. Każda z nich pozwoliła mi lepiej poznać ówczesne życie. Dodam jeszcze, że podobnie, jak w przypadku wcześniejszych tomów zaskoczyło mnie to, że o głównym bohaterze – Antonim Fischerze niewiele się dowiedziałam. Ta postać, w moim odczuciu, potraktowana jest po macoszemu.
Ryszard Ćwirlej stworzył intrygujący kryminał, który z pewnością przypadnie do gustu niejednemu fanowi gatunku. Sama znów dałam się zauroczyć klimatowi minionego wieku, choć muszę przyznać, że momentami gubiłam się, próbując okiełznać tak wiele wydarzeń. 



R. Ćwirlej – Pójdę twoim śladem

stron: 544
wyd. Czwarta Strona 2019

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Beata Dmowska "Spadek"


Po intensywnym świąteczno-noworocznym czasie szukałam książki lekkiej, która zapewni mi chwilę oddechu od codziennych spraw. I tak z kubkiem kawy w ręku i „Spadkiem” autorstwa Beaty Dmowskiej usiadłam przy kominku...
Od ponad dwudziestu lat córka i mąż są dla Natalii całym światem. To dla nich prowadzi dom, rezygnując przy tym ze swojego życia zawodowego. Wszystko zmienia się kiedy Natalia odkrywa zdradę męża. Kobieta nie wie, jak ma zachować się w tej sytuacji. Początkowo zamierza ratować swoje małżeństwo, jednak szybko rezygnuje z tego pomysłu i postanawia zacząć wszystko od nowa. Sama, na wsi, w Romanówce - okazałym domu odziedziczonym po dziadku. Natalia szybko przekonuje się, że wieś wcale nie jest oazą spokoju, w której może się zregenerować. Nie wszyscy sąsiedzi okazują się życzliwi. Mało tego- ktoś regularnie włamuje się do jej domu i przestawia różne rzeczy. W międzyczasie wsłuchuje się w opowieści o swojej rodzinie, którymi raczą ją miejscowi. To, co słyszy często wprawia ją w zdumienie i motywuje do tego, by wreszcie stawić czoła przeszłości.
Muszę przyznać, że „Spadek” pozytywnie mnie zaskoczył. Biorąc książkę do ręki spodziewałam się romantycznej historii o kobiecie, która pragnąc zmienić swoje życie ląduje na wsi, gdzie nieoczekiwanie odnajduje miłość. Tak, wiem, brzmi banalnie, ale właśnie na to byłam przygotowana. I … nie było żadnego romansu! I dobrze! Zamiast takowych wątków odnajdziemy tutaj elementy kryminału, thrillera i  powieści obyczajowej. Dodam, że wszystkie te detale, autorka - Beata Dmowska, zgrabnie ze sobą połączyła, tworząc okraszoną humorem opowieść, z interesującą zagadką kryminalną. Ja dałam się wciągnąć Natalii w odkrywanie tajemnic mieszkańców wsi, które- koniec końców- pozwoliły jej zagłębić się w przeszłość dziadków. I choć sama rozwikłałam pewne sprawy przed bohaterką, układanie kolejnych elementów historii sprawiły mi przyjemność. Jednak momentami przeszkadzało mi to, że niektóre sytuacje były zbyt nieprawdopodobne (przynajmniej w moim odczuciu), przez co opowieść nieco traciła na wiarygodności.
„Spadek” to debiut literacki Beaty Dmowskiej, który przypadnie do gustu wielbicielom powieści obyczajowych i kryminalnych zagadek. Ja oczekiwałam lekkiej opowieści, która mnie odpręży i pozwoli na chwilę wytchnienia i taką opowieść dostałam.
 
 
B. Dmowska – Spadek
stron: 432
wyd. Harper Collins 2018


poniedziałek, 24 grudnia 2018

Wesołych Świąt :)


Moi Drodzy

składam Wam życzenia spokojnych, zdrowych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Ten wyjątkowy czas spędźcie otoczeni tymi, których kochacie. Odpoczywajcie, ładujcie akumulatory, by w Nowy Rok wkroczyć z mnóstwem energii i zapału do realizacji marzeń i planów ;)