wtorek, 18 czerwca 2019

Ryszard Ćwirlej "Ostra jazda"



Jak dotąd twórczość Ryszarda Ćwirleja pozytywnie mnie zaskakiwała. Najpierw cykl kryminałów retro z porucznikiem Antonim Fischerem na czele, później neomilicyjna seria ukazująca PRL-owską rzeczywistość. Sięgając po kolejną powieść autora także oczekiwałam niemałych wrażeń. 

„Ostra jazda” to nie powieść neomilicyjna czy retro. To historia jak najbardziej współczesna, akcja toczy się bowiem w 2015 roku, kiedy czołowym tematem w krajowych mediach stają się wybory parlamentarne oraz przybierający na sile kryzys uchodźczy. 

Niedaleko poznańskiej szkoły oficerskiej zostają znalezione zwłoki podoficera. Żandarmeria Wojskowa rozpoczyna śledztwo, jednak w wyniku rażących zaniedbań większość dowodów zostaje zniszczona.  Kilka tygodniu później w lesie pewien grzybiarz znajduje ciało młodej kobiety. Niebawem okazuje się, że była prostytutką i prawdopodobnie była ofiarą handlarzy żywym towarem. Śledztwo prowadzi komenda w Szamotułach z pomocą sierżant Anety Nowak oraz policjantów z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu: Mirosław Brodziak, Mariusz Blaszkowski  oraz Teofil Olkiewicz. Nieprzypadkowo wspomniałam o tej czwórce. Otóż te postaci są doskonale znane tym, którzy sięgnęli po neomilicyjne powieści autora. Zresztą w fabule pojawia się wiele odniesień do wydarzeń, które miały miejsce w PRL-owskich czasach. Pośród znanych mi postaci odnalazłam kogoś kto szczególnie przykuł moją uwagę, a mianowicie Anetę Nowak. Czuję, że ta młoda policjantka, studentka prawa i fanka motocykli jeszcze pokaże na co ją stać. 

Wróćmy jednak do współczesności. Muszę przyznać, że nieco obawiałam się tej opowieści, gdyż bardzo dobrze odnajdywałam się w realiach lat trzydziestych czy osiemdziesiątych. Czekałam na te podróże w czasie, które pozwalały mi poczuć klimat minionych lat i ich słodko-gorzki smak. Tutaj nieco mi tego brakowało, jednak wartka akcja i intrygujące śledztwo wynagradzają mi to. Dodam jeszcze, że momentami opowieść stawała się dla mnie zbyt chaotyczna. Być może odnosiłam takie wrażenie przez mnogość wątków, jednak koniec końców udawało mi się poskładać wszystkie fragmenty w całość. 

„Ostra jazda” to emocjonująca powieść kryminalno- obyczajowa z wartką akcją i intrygującym śledztwem, które wciągnie niejednego czytelnika. 

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza 



R.  Ćwirlej - Ostra jazda

stron: 512
wyd. Muza 2019

3 komentarze:

  1. Nie znam jezczetwórczości pisarza, ale na pierwszy rzut chcę przeczytać kryminały retro, potem te, których akcja dzieje się w czasach PRL-u, a dopiero potem te współczesne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznę chyba jednak od serii retro z detektywem w roli głównej. Ale i tą będę miała na uwadze:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń