wtorek, 14 marca 2017

Shane Hegarty "Miasteczko Darkmord"



Jest takie jedno miejsce fascynujące i przerażające zarazem, w którym nigdy nie czułbyś się bezpiecznie. Miejsce, w którym nigdy nie chciałbyś zamieszkać. Tym miejscem jest Darkmord-miasteczko nieustannie atakowane przez baśniowe stwory zwane Legendami.
Mieszkańcom udaje się unikać ataków potworów, dzięki Łowcy Legend, który rozprawia się z każdym monstrum. Jednak walka w pojedynkę staje się coraz trudniejsza. W związku z tym Łowca pragnie wprowadzić syna w tajniki swojej profesji. Jednak Finn, w przeciwieństwie do ojca nie odnajduje się w roli Łowcy. Bądźmy szczerzy, nastoletni Finn po prostu do tego się nie nadaje (przynajmniej na pierwszy rzut oka ;)). Niezdarny, wystraszony i ze słabą kondycją nie jest w stanie obronić miasteczka. Niespodziewanie w Darkmord pojawia się nowa mieszkanka Emmie, która będzie chciała za wszelką cenę zbliżyć się do Finn’a.
„Miasteczko Darkmord” to pierwszy tom serii o Łowcach Legend autorstwa irlandzkiego pisarza, Shane’a Hegarty’ego. Ta mała, z pozoru spokojna mieścina kryje w sobie mnóstwo tajemnic. Równie enigmatyczna zdaje się być historia rodzinna Finn’a, gdzie każdy Łowca Legend miał swoje małe sekrety.
Shane Hegarty stworzył opowieść która zaintryguje nie tylko młodszych czytelników, ale także tych już pełnoletnich ;) Wartka akcja, humor oraz dobrze nakreśleni bohaterowie sprawiają, że książkę czyta się w mgnieniu oka. Powieść w sam raz dla entuzjastów magii i łamigłówek.
Przybywając do Darkomrd, drogi Czytelniku, musisz być przygotowany na to, że na każdej ulicy spotkasz legendarnego stwora” minotaura, bazyliszka, hydrę czy hobgoblina. I choć będzie nieco strasznie, pamiętaj, że Łowca Legend ochroni cię przed nimi. W takim towarzystwie nie sposób się nudzić, prawda ;)




S. Hegarty - Miasteczko Darkmord, tom I

stron: 380
wyd.  Znak 2017

2 komentarze:

  1. Jak tylko po raz pierwszy zobaczyłam te wydanie to byłam oczarowana! Te strony wyglądają dla mnie fantastycznie, a patrzę, że i treść również jest niczego sobie, więc chyba muszę w końcu i ja się z tym zapoznać. Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń