piątek, 2 czerwca 2017

Michał Rusinek "Pypcie na języku"



Często zapominamy o tym, jak zaskakujący i przewrotny bywa język polski. Wystarczy jedno nieprawidłowe słowo, by sens naszej wypowiedzi diametralnie się zmienił. Czasami od niechcenia udaje nam się stworzyć nietypową wypowiedź, innym razem jest to zasługa naszej olbrzymiej wyobraźni. Zatem gdzie szukać takich oryginalnych językowych tworów? Wszędzie! Wystarczy tylko odrobina uwagi. „Pypcie na językach” traktują właśnie o wszelakich językowych gafach.
Felietony Michała Rusinka to historie z życia (autora) wzięte osnute wokół jednego bezmyślnie wypowiedzianego słowa, czy też źle skonstruowanego zdania, które sprawia, że opisywana sytuacja zyskuje nowy wymiar. Te anegdoty są także obrazem otaczającej nas rzeczywistości (nie tylko językowej), który często (tak, jak język) zaskakuje.
Zabawne, zaskakujące i zdecydowanie pobudzające wyobraźnię. A tej-sądząc po pypciach- nam nie brakuje ;)

„Awaria toalety. Prosimy załatwiać się na własną rękę.”
”Rękawice robocze z drugiej ręki.”
„Organizujemy sylwestry. Dowolne terminy.”

Prawda, że wyobraźnia działa:)



M. Rusinek – Pypcie na języku
Stron: 210
Wyd. Agora 2017

5 komentarzy:

  1. Moja córka kiedyś dostała księgę potworów z wierszykami Rusinka- wprost ja uwielbiała. Czytała przez bite dwa miesiące , to znaczy ja jej czytałam. Myśle ze teraz pora na mamę. Na pewno przeczytam te książkę ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem ciekawa musi być ta książka, coś innego o języku polskim. Chętnie do niej zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może być świetna zabawa podczas lektury tej książki :) Poszukam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta pozycja wydaje się być niezwykle ciekawa i dająca dużą dawkę dobrego humoru! Warto do niej zajrzeć :D

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń