poniedziałek, 11 lipca 2011

Richard Harvell "Dzwony"


        „Dzwony” to debiut literacki Richarda Harvell’a nauczyciela języka angielskiego i matematyki w jednej ze szwajcarskich szkół. I przyznam szczerze, że bardzo udany debiut.

            Małą, szwajcarską wioskę zamieszkuje głuchoniema kobieta, której jedynym zajęciem jest uderzanie w dzwony. Ich dźwięk jest nieznośny dla uszu i staje się przekleństwem dla mieszkańców. Tylko jedna osoba może znieść tę melodię – Mojżesz Froben, syn głuchej kobiety, który wychował się na dzwonnicy.

            Mojżesz posiada pewien niezwykły dar – słuch absolutny. Rozpoznaje dźwięki niesłyszalne dla innych (dźwięk poruszającej się na wietrze gałęzi czy melodię delikatnie poruszających się ust).Mimo to, chłopak traktowany jest w wiosce jak wyrzutek, nikt nie zna tożsamości jego ojca, a matkę uważają za kobietę szaloną. Kiedy sam odkrywa kto jest jego ojcem, mało nie przypłaca tego życiem.

            Z opresji ratują go dwaj mnisi: Mikołaj i Remus, dzięki nim bohater trafia do opactwa St. Gall, gdzie odkryty zostaje jego niezwykły talent. Pewnej nocy nauczyciel śpiewu, Urlich kastruje Mojżesza, aby zachować jego chłopięcy głos. Bohater zostaje skazany zarówno na wielki sukces, jak i na niezwykłe cierpienie oraz poczucie samotności. Przekonuje się o tym wówczas, kiedy zakochuje się w Amalii, córce jednego z najbogatszych przedsiębiorców w Szwajcarii. Dziewczyna jest jednak przeznaczona komuś innemu, hrabiemu Riecherowi z Wiednia.

            Mojżesz nie zamierza się poddać i udaje się w podróż, aby odnaleźć ukochaną. Wierzy, że mimo swojej „ułomności” będzie mógł stworzyć z Amalią kochającą się rodzinę. Ta, jak się okaże wieloletnia wędrówka odmieni życie bohatera. Z nieśmiałego młodzieńca przeistoczy się w pewnego siebie musico Lo Svizzero, który swoim głosem doprowadza panie do szaleństwa. Jednak dla niego najważniejszą rzeczą jest odszukanie Amalii. Czy mu się to uda?

            „Dzwony” to opowieść o miłości (Mojżesz niczym Orfeusz zrobi wszystko, aby odzyskać ukochaną Amalię- Eurydykę), jednak wątek ten nie jest w moim przekonaniu najistotniejszy. „Dzwony” to przede wszystkim historia o cierpieniu, o samotności oraz ogromnym poczuciu wyobcowania (Mojżesz nie jest, ani mężczyzną, ani kobietą. Czuje się kimś gorszym. Kimś kto nie zasługuje na szczęście).

            Harvell swoich fikcyjnych bohaterów poprowadził na spotkanie z postaciami autentycznymi (główny bohater poznaje niemieckiego kompozytora Ch. W. Glucka oraz śpiewaka operowego Gaetana Guadagniego), w powieści odnosi się także do wydarzeń historycznych, co pozwala czytelnikowi poczuć klimat XVIII – wiecznego Wiednia.

            Powieść napisana językiem niezwykle barwnym urzeka. To historia, która wymaga od czytelnika zaangażowania zmysłów, zwłaszcza słuchu. Autorowi udało się „opowiedzieć” muzykę za pomocą nie nut, ale liter, które misternie układane w wyrazy stworzyły poruszającą „melodię”.

            Polecam wielbicielom nie tylko słowa pisanego, ale także miłośnikom muzyki.



R. Harvell - Dzwony

Stron 432

Wyd. W.A.B

Warszawa 2011

Ocena 6 \6

5 komentarzy:

  1. Ocena wysoka, tematyka ciekawa i do tego piękna okładka. Czego więcej chcieć? Muszę przeczytać:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. tematycznie książka kojarzy mi się z Krzykiem w niebosa Anne Rice :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie totalnie. Będę jej szukać :)

    OdpowiedzUsuń